- Polon jest twierdzą, istniejącą już od prawie osiemdziesięciu lat i jeszcze ani razu nie poważyli się na atak. Będzie miał tam fachową opiekę.
- Może masz rację. A co z tym żołnierzem?
- Mam zamiar do niego zaglądnąć. Podobno przechodzi załamanie nerwowe i chce odejść z wojska.
- Dlaczego?
- Zaznaczyłeś, żebyś został zwolniony ze względu na niedopełnienie obowiązków, z czym ja się nie zgadzam.
- Dałem się zaskoczyć. Co ze mnie za żołnierz. Nawet nie pamiętałem, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i przez to nic nie wiedział.
Wtem kontroler ciśnieniowy zaczął piszczeć, dając znać, że z ciśnieniem jest coś nie w porządku.
- Co jest grane? - zapytał komandor, wyrywając się z zamyślenia.
- Ciśnienie spada - powtórzył na głos.
Podeszła do niego lekarka, która zapytała:
- Jak się pan czuje, panie komandorze?
- Majorze, pomóż mi ściągnąć ten opatrunek - poprosił Dennis.
- Nie można jeszcze - zaoponował major.
- Chcę tylko się dowiedzieć, czy coś zobaczę.
- Za wcześnie. Za kilka godzin czeka cię szczegółowe badania oczu i być może operacja.
- Mam mętlik w głowie. Ciągle dręczy mnie myśl „ciśnienie spada”, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć o co chodzi.
- Cinienie jest już w normie. Nic nie pamiętasz?
- Mam tylko szum. Pomóż mi przypomnieć sobie cokolwiek.
- Nie wiem czy powinienem.


Pozostałe texty:
1 2 3 9930 9931 9932 9933 9934 10934 10935 10936