Hendrix zaczął to czytać, a raczej tylko wzrokiem przeleciał po tekście, co zajęło mu jedynie kilkanaście sekund. Po czym rzekł:
- Twoje podanie zostaje odrzucone.
- Dlaczego?
- Obcy go obezwładnił i nie może tego sobie darować.
- Teraz ty mnie zastępujesz. Wiesz jak masz postąpić?
- Oczywiście.
Kyle zaklął ze zdenerwowania, przeszukując swoje kieszenie. Był już rozdrażniony od dwóch dni, a w dodatku teraz nie mógł znaleźć sojego paszportu. „Tego jeszcze tylko brakowało” pomyślał. Nie był w najlepszym nastroju odkąd go głowa bolała i została nadszarpnięta jego duma. W dodatku stłuczenie na twarzy, objawiające się różnokolorowymi barwami, choć ostatnio bardziej dominowały odcienie fioletowe i zielone, pogłębiały tylko jego frustrację.
Uspokoił trochę nerwy w chwili nadejścia majora Hendrixa, ale nadal po nim było widać, jak dalece jest wyprowadzony z równowagi. Kyle stanął na baczność i zasalutował.
- Spocznij! - rzekł major. - Siadaj! Chcę z tobą porozmawiać. Co się stało?
- Zgubiłem paszport - wytłumaczył się żołnierz.
- To jeszcze nie powód, żeby ze skóry wyłazić. Twój paszport pewnie obcy zabrał. Nieraz tak robią. Na Polonie wyrobisz sobie kopię. Ale tobie z pewnością chodzi o co innego?
- To prawda. Ale wtedy poczułem się upokorzony.
Pozostałe texty:
1 2 3 78 79 80 81 82 10934 10935 10936
- Twoje podanie zostaje odrzucone.
- Dlaczego?
- Obcy go obezwładnił i nie może tego sobie darować.
- Teraz ty mnie zastępujesz. Wiesz jak masz postąpić?
- Oczywiście.
Kyle zaklął ze zdenerwowania, przeszukując swoje kieszenie. Był już rozdrażniony od dwóch dni, a w dodatku teraz nie mógł znaleźć sojego paszportu. „Tego jeszcze tylko brakowało” pomyślał. Nie był w najlepszym nastroju odkąd go głowa bolała i została nadszarpnięta jego duma. W dodatku stłuczenie na twarzy, objawiające się różnokolorowymi barwami, choć ostatnio bardziej dominowały odcienie fioletowe i zielone, pogłębiały tylko jego frustrację.
Uspokoił trochę nerwy w chwili nadejścia majora Hendrixa, ale nadal po nim było widać, jak dalece jest wyprowadzony z równowagi. Kyle stanął na baczność i zasalutował.
- Spocznij! - rzekł major. - Siadaj! Chcę z tobą porozmawiać. Co się stało?
- Zgubiłem paszport - wytłumaczył się żołnierz.
- To jeszcze nie powód, żeby ze skóry wyłazić. Twój paszport pewnie obcy zabrał. Nieraz tak robią. Na Polonie wyrobisz sobie kopię. Ale tobie z pewnością chodzi o co innego?
- To prawda. Ale wtedy poczułem się upokorzony.
Pozostałe texty:
1 2 3 78 79 80 81 82 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- Nic ci nie powiem...
- Co miał oznaczać ...
- To moje podanie o...
- Twoje podanie zos...
- Muszę wiedzieć.
- Czego ode mnie ch...
- Opowiedz, jak to ...
- Muszę wiedzieć.
- Co z nim? - zapyt...
- Nie wiem. Jest w ...
- To jeszcze nie po...
- Nie można jeszcze...
Komandor został chw...
- Nie. NAGERU chce ...
- Nie bardzo rozumi...
- Teraz ty mnie zas...
Kyle podniósł się, ...
- Polon jest twierd...
- To zrozumiałe.
Wszystkie teksty
- Nic ci nie powiem...
- Co miał oznaczać ...
- To moje podanie o...
- Twoje podanie zos...
- Muszę wiedzieć.
- Czego ode mnie ch...
- Opowiedz, jak to ...
- Muszę wiedzieć.
- Co z nim? - zapyt...
- Nie wiem. Jest w ...
- To jeszcze nie po...
- Nie można jeszcze...
Komandor został chw...
- Nie. NAGERU chce ...
- Nie bardzo rozumi...
- Teraz ty mnie zas...
Kyle podniósł się, ...
- Polon jest twierd...
- To zrozumiałe.
Wszystkie teksty