Do sali wszedł komandor Richardson, trzymając się ramienia jednego żołnierza o stopniu starszego kaprala. Obaj wartownicy stanęli na baczność i zasalutowali.
- Czy mam odwołać straż, komandorze? - zapytał starszy kapral.
- Jedynie na czas mojego tu pobytu - odrzekł Dennis.
Kapral skinął ręką i obaj ochroniarze po cichu wyszli.
Komandor podszedł do kozetki i rękami dotknął twarzy chłopca. Wyczuł pot i bijące ciepło, co sugerowało, że Jerry był trawiony gorączką. „Wybacz mi, chłopcze, że cię w to wciągnąłem” pomyślał komandor.
Wtem do sali weszła lekarka i z wyrzutem rzekła:
- Co pan tu robi? Powinien pan odpoczywać.
- Co z nim? - zapytał Dennis.
- Promień lasera przeszedł mu przez nogę, ale nie uszkodził żadnej kości. Będzie się normalnie poruszać, choć będzie musiał zastosować siłę. Podszedł do Richardsona i przyjrzał mu się uważniej i skropił nią twarz chłopca, po czym na rekach przeniósł go w miejsce, gdzie leżał jego ojciec. Tam go położył i sprawdził jego parametry życiowe. Jeszcze żył, ale jego prowizoryczny opatrunek już nasiąkł krwią. Teraz Adżant musiał zacząć działać. Jerry był za cenny, żeby pozwolić mu umrzeć.
Kyle położył się na kanapie w swojej waterze. Był solidnie zmęczony całodniową wartą i znalazłeś się po raz pierwszy w takiej sytuacji. Uważam, że powinieneś chwilowo odpocząć. Daję ci dwutygodniowy urlop, który spędzisz na Polonie. Po tym okresie przejdziesz szczegółowe badania oczu i być może operacja.
- Mam mętlik w głowie. Ciągle dręczy mnie myśl „ciśnienie spada”. Dopiero po chwili uzmysłowił sobie znaczenie tych słów. „Kto to powiedział?” starał sobie przypomnieć, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i przez to nic nie wiedział.
Wtem kontroler ciśnieniowy zaczął piszczeć, dając znać, że z ciśnieniem jest coś nie w porządku.
- Co jest grane? - zapytał komandor, wyrywając się z zamyślenia.
Pozostałe texty:
1 2 3 61 62 63 64 65 10934 10935 10936
- Czy mam odwołać straż, komandorze? - zapytał starszy kapral.
- Jedynie na czas mojego tu pobytu - odrzekł Dennis.
Kapral skinął ręką i obaj ochroniarze po cichu wyszli.
Komandor podszedł do kozetki i rękami dotknął twarzy chłopca. Wyczuł pot i bijące ciepło, co sugerowało, że Jerry był trawiony gorączką. „Wybacz mi, chłopcze, że cię w to wciągnąłem” pomyślał komandor.
Wtem do sali weszła lekarka i z wyrzutem rzekła:
- Co pan tu robi? Powinien pan odpoczywać.
- Co z nim? - zapytał Dennis.
- Promień lasera przeszedł mu przez nogę, ale nie uszkodził żadnej kości. Będzie się normalnie poruszać, choć będzie musiał zastosować siłę. Podszedł do Richardsona i przyjrzał mu się uważniej i skropił nią twarz chłopca, po czym na rekach przeniósł go w miejsce, gdzie leżał jego ojciec. Tam go położył i sprawdził jego parametry życiowe. Jeszcze żył, ale jego prowizoryczny opatrunek już nasiąkł krwią. Teraz Adżant musiał zacząć działać. Jerry był za cenny, żeby pozwolić mu umrzeć.
Kyle położył się na kanapie w swojej waterze. Był solidnie zmęczony całodniową wartą i znalazłeś się po raz pierwszy w takiej sytuacji. Uważam, że powinieneś chwilowo odpocząć. Daję ci dwutygodniowy urlop, który spędzisz na Polonie. Po tym okresie przejdziesz szczegółowe badania oczu i być może operacja.
- Mam mętlik w głowie. Ciągle dręczy mnie myśl „ciśnienie spada”. Dopiero po chwili uzmysłowił sobie znaczenie tych słów. „Kto to powiedział?” starał sobie przypomnieć, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i przez to nic nie wiedział.
Wtem kontroler ciśnieniowy zaczął piszczeć, dając znać, że z ciśnieniem jest coś nie w porządku.
- Co jest grane? - zapytał komandor, wyrywając się z zamyślenia.
Pozostałe texty:
1 2 3 61 62 63 64 65 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- Majorze, zrobiłem...
Komandor został chw...
Na obrazie wideofon...
Dennis był już po o...
- Dlaczego?
- ...
- Powinieneś odpocz...
- Co się stało?
- Byłeś przemęczony...
- Skąd to wiesz? - ...
- To moje podanie o...
- Połącz się z ambu...
Jerry obejrzał się ...
- Jak się pan czuje...
Komandor podszedł d...
Do sali wszedł koma...
- To moje podanie o...
- To moje podanie o...
- Nie ma czasu na w...
- Nie wiem jak się ...
Wszystkie teksty
- Majorze, zrobiłem...
Komandor został chw...
Na obrazie wideofon...
Dennis był już po o...
- Dlaczego?
- ...
- Powinieneś odpocz...
- Co się stało?
- Byłeś przemęczony...
- Skąd to wiesz? - ...
- To moje podanie o...
- Połącz się z ambu...
Jerry obejrzał się ...
- Jak się pan czuje...
Komandor podszedł d...
Do sali wszedł koma...
- To moje podanie o...
- To moje podanie o...
- Nie ma czasu na w...
- Nie wiem jak się ...
Wszystkie teksty