- Dlaczego?
- Zaznaczyłeś, żebyś został zwolniony ze względu na niedopełnienie obowiązków, z czym ja się nie zgadzam.
- Dałem się zaskoczyć. Co ze mnie za żołnierz. Nawet nie pamiętałem, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i znalazłeś się po raz pierwszy coś takiego się przydarzyło.
Kyle wstał i podszedł do stolika, na którym leżała kartka. Wziął ją i powróciwszy do majora, przekazał mu tę kartkę, mówiąc:
- To moje podanie o zwolnienie ze służby.
Hendrix zaczął to czytać, a raczej tylko wzrokiem przeleciał po tekście, co zajęło mu jedynie kilkanaście sekund. Po czym rzekł:
- Twoje podanie zostaje odrzucone.
- Dlaczego?
- Obcy go obezwładnił i nie może tego sobie darować.
- Teraz ty mnie zastępujesz. Wiesz jak masz postąpić?
- Oczywiście.
Kyle zaklął ze zdenerwowania, przeszukując swoje kieszenie. Był już rozdrażniony od dwóch dni, a w dodatku teraz nie mógł znaleźć sojego paszportu. „Tego jeszcze tylko brakowało” pomyślał. Nie był w najlepszym nastroju odkąd go głowa bolała i została nadszarpnięta jego duma. W dodatku stłuczenie na twarzy, objawiające się różnokolorowymi barwami, choć ostatnio bardziej dominowały odcienie fioletowe i zielone, pogłębiały tylko jego frustrację.
Uspokoił trochę nerwy w chwili nadejścia majora Hendrixa, ale nadal po nim było widać, jak dalece jest wyprowadzony z równowagi. Kyle stanął na baczność i zasalutował.
- Spocznij! - rzekł major. - Siadaj! Chcę z tobą porozmawiać. Co się stało?
Pozostałe texty:
1 2 3 5646 5647 5648 5649 5650 10934 10935 10936
- Zaznaczyłeś, żebyś został zwolniony ze względu na niedopełnienie obowiązków, z czym ja się nie zgadzam.
- Dałem się zaskoczyć. Co ze mnie za żołnierz. Nawet nie pamiętałem, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i znalazłeś się po raz pierwszy coś takiego się przydarzyło.
Kyle wstał i podszedł do stolika, na którym leżała kartka. Wziął ją i powróciwszy do majora, przekazał mu tę kartkę, mówiąc:
- To moje podanie o zwolnienie ze służby.
Hendrix zaczął to czytać, a raczej tylko wzrokiem przeleciał po tekście, co zajęło mu jedynie kilkanaście sekund. Po czym rzekł:
- Twoje podanie zostaje odrzucone.
- Dlaczego?
- Obcy go obezwładnił i nie może tego sobie darować.
- Teraz ty mnie zastępujesz. Wiesz jak masz postąpić?
- Oczywiście.
Kyle zaklął ze zdenerwowania, przeszukując swoje kieszenie. Był już rozdrażniony od dwóch dni, a w dodatku teraz nie mógł znaleźć sojego paszportu. „Tego jeszcze tylko brakowało” pomyślał. Nie był w najlepszym nastroju odkąd go głowa bolała i została nadszarpnięta jego duma. W dodatku stłuczenie na twarzy, objawiające się różnokolorowymi barwami, choć ostatnio bardziej dominowały odcienie fioletowe i zielone, pogłębiały tylko jego frustrację.
Uspokoił trochę nerwy w chwili nadejścia majora Hendrixa, ale nadal po nim było widać, jak dalece jest wyprowadzony z równowagi. Kyle stanął na baczność i zasalutował.
- Spocznij! - rzekł major. - Siadaj! Chcę z tobą porozmawiać. Co się stało?
Pozostałe texty:
1 2 3 5646 5647 5648 5649 5650 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- Nie wiem czy powi...
- Bo jeden jest wys...
- Mogę ci pogratulo...
- Gdzie ja jestem? ...
Komandor powoli opu...
- Co mam powiedzieć...
- Zastanawiające ty...
- Powinieneś odpocz...
- To moje podanie o...
- To prawda. Pokona...
- Nic ci nie powiem...
Kyle usiadł przed w...
Kyle usiadł przed w...
- Teraz ty mnie zas...
- I jak? - dopytywa...
- Mów po silwarsku ...
- Kilka linii wzaje...
- Opowiedz, jak to ...
Kyle wykonał polece...
Wszystkie teksty
- Nie wiem czy powi...
- Bo jeden jest wys...
- Mogę ci pogratulo...
- Gdzie ja jestem? ...
Komandor powoli opu...
- Co mam powiedzieć...
- Zastanawiające ty...
- Powinieneś odpocz...
- To moje podanie o...
- To prawda. Pokona...
- Nic ci nie powiem...
Kyle usiadł przed w...
Kyle usiadł przed w...
- Teraz ty mnie zas...
- I jak? - dopytywa...
- Mów po silwarsku ...
- Kilka linii wzaje...
- Opowiedz, jak to ...
Kyle wykonał polece...
Wszystkie teksty