Dennis zamyślił się chwilę, starając sobie przypomnieć słowa obcego. Zaraz też zaczęły mu się kłębić w głowie zdania wypowiedziane przez wroga: „NAGERU chce cię osobiście dorwać… Wiemy wszystko… Chcę, żebyś nauczył swego syna życia… On należy do NAGERU i ty należysz do NAGERU”. Szczególnie zdanie „On należy do NAGERU i ty należysz do NAGERU”. Szczególnie zdanie „On należy do NAGERU i ty należysz do NAGERU”. Szczególnie zdanie „On należy do NAGERU i ty należysz do NAGERU - swierdził obcy i przyłożywszy miotacz do twarzy komandora, zarysował ślad od policzka przez kość szczękową po szyję.
Richardson jęknął i stracił przytomność, a Adżant obszukał wszystkie kieszenie oficera i znalazłszy paszport, wyciągnął i schował go jako kolejną zdobycz wojenną.
Teraz musiał jak najszybciej zabrać, nie jest tu bezpieczny.
- W tej chwili nie ma zagrożenia. Zeskanowaliśmy całego Thundera i przeszukano wszystkie zakamarki statku, nigdzie nie znaleziono obcego.
Dennis zamyślił się chwilę, starając sobie przypomnieć, gdzie pozostawił pistolet albo chociażby nóż.
- Czego ode mnie chcesz? - zapytał Kyle po silwarsku.
- Zrobisz wszystko, co ci powiem.
Obcy odsunął się od kanapy, ciągle celując w głowę człowieka, podciągając go ku sobie. Jerry jęknął z bólu, ponieważ była to ta ręka, którą miał uszkodzoną przez pasek. Napastnik popchnął go przed siebie i kazał mu iść, starannie pilnując odległość między nimi i tempo poruszania się. Jak zauważył, że zakładnik zwalnia, to mocno go popychał, zmuszając do przyśpieszenia.
Jerry gorączkowo myśląc, żeby go tylko wróg źle nie zinterpretował, co mogłoby się dla niego jasne, że zakładnik zwalnia, to mocno go popychał, zmuszając do przyśpieszenia.
Jerry gorączkowo myśląc, żeby go tylko wróg źle nie zinterpretował, co mogłoby się dla niego tragicznie skończyć. A zresztą teraz też nie miał pewności, że w ogóle doczeka się jura.
Obcy nie poruszył się, tylko nadal czujnie obserwował każdy gest zakładnika.
Kyle wykonał polecenia Adżanta, po czym wyłączył wideofon, oczekując na ruch obcego.
- Co miał oznaczać twój podniesiony głos? - zapytał obcy.
- Chciała dodatkowych szczegółów, więc ją zgromiłem. To jakiś podstęp. Ale teraz słyszę, że komandor i Jerry zostali znalezieni ranni.
- Mogę ci pogratulować, że go posłuchałeś. Tylko dzięki temu chłopak nie zdążył się wykrwawić.
- To prawda. Pokonał mnie, a ja nie mogłem się bronić - przyznał się Kyle.
- Opowiedz, jak to było.
- Co tu opowiadać. Jak przystawił mi miotacz do głowy? Jak modliłem się w duchu, żeby mnie nie zastrzelił? Jak musiałem wykonywać jeg żądania?
- Jakie żądania?
Pozostałe texty:
1 2 3 52 53 54 55 56 10934 10935 10936
Richardson jęknął i stracił przytomność, a Adżant obszukał wszystkie kieszenie oficera i znalazłszy paszport, wyciągnął i schował go jako kolejną zdobycz wojenną.
Teraz musiał jak najszybciej zabrać, nie jest tu bezpieczny.
- W tej chwili nie ma zagrożenia. Zeskanowaliśmy całego Thundera i przeszukano wszystkie zakamarki statku, nigdzie nie znaleziono obcego.
Dennis zamyślił się chwilę, starając sobie przypomnieć, gdzie pozostawił pistolet albo chociażby nóż.
- Czego ode mnie chcesz? - zapytał Kyle po silwarsku.
- Zrobisz wszystko, co ci powiem.
Obcy odsunął się od kanapy, ciągle celując w głowę człowieka, podciągając go ku sobie. Jerry jęknął z bólu, ponieważ była to ta ręka, którą miał uszkodzoną przez pasek. Napastnik popchnął go przed siebie i kazał mu iść, starannie pilnując odległość między nimi i tempo poruszania się. Jak zauważył, że zakładnik zwalnia, to mocno go popychał, zmuszając do przyśpieszenia.
Jerry gorączkowo myśląc, żeby go tylko wróg źle nie zinterpretował, co mogłoby się dla niego jasne, że zakładnik zwalnia, to mocno go popychał, zmuszając do przyśpieszenia.
Jerry gorączkowo myśląc, żeby go tylko wróg źle nie zinterpretował, co mogłoby się dla niego tragicznie skończyć. A zresztą teraz też nie miał pewności, że w ogóle doczeka się jura.
Obcy nie poruszył się, tylko nadal czujnie obserwował każdy gest zakładnika.
Kyle wykonał polecenia Adżanta, po czym wyłączył wideofon, oczekując na ruch obcego.
- Co miał oznaczać twój podniesiony głos? - zapytał obcy.
- Chciała dodatkowych szczegółów, więc ją zgromiłem. To jakiś podstęp. Ale teraz słyszę, że komandor i Jerry zostali znalezieni ranni.
- Mogę ci pogratulować, że go posłuchałeś. Tylko dzięki temu chłopak nie zdążył się wykrwawić.
- To prawda. Pokonał mnie, a ja nie mogłem się bronić - przyznał się Kyle.
- Opowiedz, jak to było.
- Co tu opowiadać. Jak przystawił mi miotacz do głowy? Jak modliłem się w duchu, żeby mnie nie zastrzelił? Jak musiałem wykonywać jeg żądania?
- Jakie żądania?
Pozostałe texty:
1 2 3 52 53 54 55 56 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- Medycy nikogo do ...
- Co mam powiedzieć...
- Dlaczego?
- ...
Jerry nie był nawet...
Kyle uczynił tak, j...
Hendrix zaczął to c...
- Kilka linii wzaje...
- Wyślijcie kogoś n...
- Jak agent kontrwy...
- Medycy nikogo do ...
- Pozwól odejść chł...
- Kiedy odzyska prz...
- Dobrze. Ciśnienie...
- Jakie żądania?
Jerry obejrzał się ...
Komandor powoli opu...
- Zabijesz mnie ter...
- Oczywiście.
...
Teraz musiał jak na...
Wszystkie teksty
- Medycy nikogo do ...
- Co mam powiedzieć...
- Dlaczego?
- ...
Jerry nie był nawet...
Kyle uczynił tak, j...
Hendrix zaczął to c...
- Kilka linii wzaje...
- Wyślijcie kogoś n...
- Jak agent kontrwy...
- Medycy nikogo do ...
- Pozwól odejść chł...
- Kiedy odzyska prz...
- Dobrze. Ciśnienie...
- Jakie żądania?
Jerry obejrzał się ...
Komandor powoli opu...
- Zabijesz mnie ter...
- Oczywiście.
...
Teraz musiał jak na...
Wszystkie teksty