Tymczasem obcy, widząc, że wszystko idzi po jego myśli, popchnął chłopaka i Jerry padł zwrócony twarzą do posadzki. Po czym nastąpił oślepiający błysk i komandor krzyknął, zasłaniając rękami oczy.
- Nic nie widzę - przeraził się Dennis.
Oczy go strasznie piekły i łzawiły. Ogarnął go jeszcze większy niepokój o syna, którego starał się wywołać:
- Jerry!
Wtem Adżant doskoczył do komandora i cisnął nim do ściany, po czym wykręcił mu ręce do tyłu, aż syknął z bólu.
- Żyje i wzrok ma cały - powiedział obcy i wyciągnął komandorowi pasek, którym skrępował mu ręce.
Jerry rzeczywiście żył i tylko fakt, że nie wpatrywał się w źródło światła, jego oczy nie zostały uszkodzone. Ale krzyk ojca zmroził mu krew i bał się oglądnąć, gdyż nie wiedział co zastanie. Dopiero głos komandora uzmysłowił mu, że Adżant go nie zabił.
- Jerry, uciekaj!!! - krzyknął w języku słowiańskim komandor.
- Może odejść.
- Powiem mu to. Jerry, możesz iść, on cię puszcza wolno. Niedaleko jest reting. Wydostaniesz się stąd.
- A co z tobą? - zapytał cicho Jerry.
- O mnie się nie martw. Dam sobie radę.
- Wystarczy! - rozkazał obcy, doszedłszy do wniosku, że za zbyt długo rozmawiają w języku, w którym nic nie rozumiał.
Pozostałe texty:
1 2 3 4 5 6 7 10934 10935 10936
- Nic nie widzę - przeraził się Dennis.
Oczy go strasznie piekły i łzawiły. Ogarnął go jeszcze większy niepokój o syna, którego starał się wywołać:
- Jerry!
Wtem Adżant doskoczył do komandora i cisnął nim do ściany, po czym wykręcił mu ręce do tyłu, aż syknął z bólu.
- Żyje i wzrok ma cały - powiedział obcy i wyciągnął komandorowi pasek, którym skrępował mu ręce.
Jerry rzeczywiście żył i tylko fakt, że nie wpatrywał się w źródło światła, jego oczy nie zostały uszkodzone. Ale krzyk ojca zmroził mu krew i bał się oglądnąć, gdyż nie wiedział co zastanie. Dopiero głos komandora uzmysłowił mu, że Adżant go nie zabił.
- Jerry, uciekaj!!! - krzyknął w języku słowiańskim komandor.
- Może odejść.
- Powiem mu to. Jerry, możesz iść, on cię puszcza wolno. Niedaleko jest reting. Wydostaniesz się stąd.
- A co z tobą? - zapytał cicho Jerry.
- O mnie się nie martw. Dam sobie radę.
- Wystarczy! - rozkazał obcy, doszedłszy do wniosku, że za zbyt długo rozmawiają w języku, w którym nic nie rozumiał.
Pozostałe texty:
1 2 3 4 5 6 7 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- To prawda. Pokona...
- Jedynie na czas m...
- I co dalj?
-...
- Wstawaj, tylko po...
- Nie wiem. Jest w ...
- Trzeba się śpiesz...
- Kiedy odzyska prz...
Hendrix zaczął to c...
Od wylotu kanału do...
- Mam tylko szum. P...
- Cinienie jest już...
- Zostań jeszcze - ...
- Majorze, pomóż mi...
- Nie myśl teraz o ...
- Wstawaj, tylko po...
- Ktoś jeszcze zost...
Uspokoił trochę ner...
Do sali wszedł majo...
- Nie myśl teraz o ...
Wszystkie teksty
- To prawda. Pokona...
- Jedynie na czas m...
- I co dalj?
-...
- Wstawaj, tylko po...
- Nie wiem. Jest w ...
- Trzeba się śpiesz...
- Kiedy odzyska prz...
Hendrix zaczął to c...
Od wylotu kanału do...
- Mam tylko szum. P...
- Cinienie jest już...
- Zostań jeszcze - ...
- Majorze, pomóż mi...
- Nie myśl teraz o ...
- Wstawaj, tylko po...
- Ktoś jeszcze zost...
Uspokoił trochę ner...
Do sali wszedł majo...
- Nie myśl teraz o ...
Wszystkie teksty