- To zrozumiałe.
- Musisz go stąd jak najszybciej zabrać, nie jest tu bezpieczny.
- W tej chwili to niemożliwe. Wszyscy są zajęci usuwaniem szkód, które wyrządziły asteroidy - odezwał się Hendrix.
- Myślałem tylko o sobie, żeby mieć w końcu chłopca koło siebie, a tymczasem jego nie powinno tu być.
- Nie powinieneś się tym zadręczać. Wszyscy jesteśmy winni. To było takie lgiczne, że wykorzystają rój asteroidów i sabotują. Dziwię się tylko, że wysłali tylko jednego swojego żołnierza.
- Bo jeden jest wystarczający, żeby uprowadzić chłopca.
- Chyba nie podejrzewasz…?
- To nie był przypadek. On powiedział, że Jerry należy już do NAGERU. Słyszysz to? Przywłaszczył sobie mojego syna. Wiedzą, że wysyłam go na Polon, nie będzie też tam bezpieczny. Powinienem go odesłać na Ziemię.
- Tam też nie miał lekkiego życia.
- Więc co mam zrobić?
- Polon jest twierdzą, istniejącą już od prawie osiemdziesięciu lat i jeszcze ani razu nie poważyli się na atak. Będzie miał tam fachową opiekę.
- Może masz rację. A co z tym żołnierzem?
- Mam zamiar do niego zaglądnąć. Podobno przechodzi załamanie nerwowe i chce odejść z wojska.
- Dlaczego?
- Zaznaczyłeś, żebyś został zwolniony ze względu na niedopełnienie obowiązków, z czym ja się nie zgadzam.
- Dałem się zaskoczyć. Co ze mnie za żołnierz. Nawet nie pamiętałem, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i znalazłeś się po raz pierwszy coś takiego się przydarzyło.
Kyle wstał i podszedł do stolika, na którym leżała kartka. Wziął ją i powróciwszy do majora, przekazał mu tę kartkę, mówiąc:
- To moje podanie o zwolnienie ze służby.
Pozostałe texty:
1 2 3 47 48 49 50 51 10934 10935 10936
- Musisz go stąd jak najszybciej zabrać, nie jest tu bezpieczny.
- W tej chwili to niemożliwe. Wszyscy są zajęci usuwaniem szkód, które wyrządziły asteroidy - odezwał się Hendrix.
- Myślałem tylko o sobie, żeby mieć w końcu chłopca koło siebie, a tymczasem jego nie powinno tu być.
- Nie powinieneś się tym zadręczać. Wszyscy jesteśmy winni. To było takie lgiczne, że wykorzystają rój asteroidów i sabotują. Dziwię się tylko, że wysłali tylko jednego swojego żołnierza.
- Bo jeden jest wystarczający, żeby uprowadzić chłopca.
- Chyba nie podejrzewasz…?
- To nie był przypadek. On powiedział, że Jerry należy już do NAGERU. Słyszysz to? Przywłaszczył sobie mojego syna. Wiedzą, że wysyłam go na Polon, nie będzie też tam bezpieczny. Powinienem go odesłać na Ziemię.
- Tam też nie miał lekkiego życia.
- Więc co mam zrobić?
- Polon jest twierdzą, istniejącą już od prawie osiemdziesięciu lat i jeszcze ani razu nie poważyli się na atak. Będzie miał tam fachową opiekę.
- Może masz rację. A co z tym żołnierzem?
- Mam zamiar do niego zaglądnąć. Podobno przechodzi załamanie nerwowe i chce odejść z wojska.
- Dlaczego?
- Zaznaczyłeś, żebyś został zwolniony ze względu na niedopełnienie obowiązków, z czym ja się nie zgadzam.
- Dałem się zaskoczyć. Co ze mnie za żołnierz. Nawet nie pamiętałem, gdzie pozostawiem swoją broń.
- Byłeś przemęczony całodniową wartą i znalazłeś się po raz pierwszy coś takiego się przydarzyło.
Kyle wstał i podszedł do stolika, na którym leżała kartka. Wziął ją i powróciwszy do majora, przekazał mu tę kartkę, mówiąc:
- To moje podanie o zwolnienie ze służby.
Pozostałe texty:
1 2 3 47 48 49 50 51 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- Tam też nie miał ...
Teraz musiał jak na...
- Jerry - cicho wys...
- Pamiętam krew.. d...
Na obrazie wideofon...
Richardson pod wpły...
Dennis zamyślił się...
- Kto to?
- Ni...
- Wstawaj, tylko po...
- Połącz się z ambu...
- Nie wiem jak się ...
Dennis był już po o...
- Chcę tylko się do...
- Nie ma czasu na w...
- Chcę tylko się do...
- Nie wiem. Jest w ...
- Czy mam odwołać s...
- Powiedz im, żeby ...
Obcy odsunął się od...
Wszystkie teksty
- Tam też nie miał ...
Teraz musiał jak na...
- Jerry - cicho wys...
- Pamiętam krew.. d...
Na obrazie wideofon...
Richardson pod wpły...
Dennis zamyślił się...
- Kto to?
- Ni...
- Wstawaj, tylko po...
- Połącz się z ambu...
- Nie wiem jak się ...
Dennis był już po o...
- Chcę tylko się do...
- Nie ma czasu na w...
- Chcę tylko się do...
- Nie wiem. Jest w ...
- Czy mam odwołać s...
- Powiedz im, żeby ...
Obcy odsunął się od...
Wszystkie teksty