Kyle zdążył jedynie odwrócić się twarzą ku wrogowi i w mgnieniu oka ujrzał, jak miotacz zbliżył się w stronę jego głowy. Nie zdążył jednak zrobić uniku i został uderzony w podbródek. Spadł bezładnie na podłogę i stracił przytomność. Adżant podszedł pod leżącego i sprawdził jego funkcje życiowe. Żył. Nie chciał go zabijać, bo na jego rodzimej planecie obezwładnienie przeciwnika jest wyżej cenione niż jego zabicie. Obszukał jego wszystkie kieszenie oficera i znalazłszy paszport zachował go sobie. Teraz wstał i poszedł sprawdzić, czy Jerry zdołał się już wydostać. Znalazł go spinającego się po gretingu. Był już na środku, ale widać było, że jest bardzo osłabiony, bo coraz wolniej wychodził po szczeblach. Obcy go obserwował uważnie i zauważył, że kropla krwi spłynęła po drabince, co go zaniepokoiło.
Jerry nie dotarł do poziomu pierwszego, jego oczy zaszły mgłą i osunął się, spadając kilka metrów w dół. Obcy zdążył podbiec pod drabinkę i złapał bezwładnego chłopca, po czym zaczął wywoływać kogokolwiek z ambulatorium.
- Co mam powiedzieć? - zapytał Adżanta.
- Powiedz im, żeby wysłali pomoc medyczną na poziom zerowy do dwóch rannych osób i niech się lepiej pośpieszą. I rozluźnij się, zależy mi na dyskrecji.
Na obrazie wideofonu ukazała się postać kobiety, co znaczyło, że w końcu nastąpiło połączenie. Kyle zapanował nad drżącym głosem i w miarę czysto rzekł:
- Wyślijcie kogoś na najniższy poziom. Doszło tam do wypadku. Są ranni.
- „Jakie mają obrażenia?” - odezwała się kobieta.
- Nie ma czasu na wdawanie się w pogawędki - udał zniecierpliwienie Kyle, co zwróciło uwagę również obcego.
Po plecach żołnierza przeszły ciarki, gorączkowo myśląc, żeby go tylko wróg źle nie zinterpretował, co mogłoby się dla niego tragicznie skończyć. A zresztą teraz też nie miał pewności, że w ogóle doczeka się jura.
Obcy nie poruszył się, tylko nadal czujnie obserwował każdy gest zakładnika.
Kyle wykonał polecenia Adżanta, po czym wyłączył wideofon, oczekując na ruch obcego.
- Co miał oznaczać twój podniesiony głos? - zapytał obcy.
- Chciała dodatkowych szczegółów, więc ją zgromiłem. To jakiś podstęp. Ale teraz słyszę, że komandor i Jerry zostali znalezieni ranni.
- Mogę ci pogratulować, że go posłuchałeś. Tylko dzięki temu chłopak nie zdążył się wykrwawić.
- To prawda. Ale wtedy poczułem się upokorzony.
Pozostałe texty:
1 2 3 33 34 35 36 37 10934 10935 10936
Jerry nie dotarł do poziomu pierwszego, jego oczy zaszły mgłą i osunął się, spadając kilka metrów w dół. Obcy zdążył podbiec pod drabinkę i złapał bezwładnego chłopca, po czym zaczął wywoływać kogokolwiek z ambulatorium.
- Co mam powiedzieć? - zapytał Adżanta.
- Powiedz im, żeby wysłali pomoc medyczną na poziom zerowy do dwóch rannych osób i niech się lepiej pośpieszą. I rozluźnij się, zależy mi na dyskrecji.
Na obrazie wideofonu ukazała się postać kobiety, co znaczyło, że w końcu nastąpiło połączenie. Kyle zapanował nad drżącym głosem i w miarę czysto rzekł:
- Wyślijcie kogoś na najniższy poziom. Doszło tam do wypadku. Są ranni.
- „Jakie mają obrażenia?” - odezwała się kobieta.
- Nie ma czasu na wdawanie się w pogawędki - udał zniecierpliwienie Kyle, co zwróciło uwagę również obcego.
Po plecach żołnierza przeszły ciarki, gorączkowo myśląc, żeby go tylko wróg źle nie zinterpretował, co mogłoby się dla niego tragicznie skończyć. A zresztą teraz też nie miał pewności, że w ogóle doczeka się jura.
Obcy nie poruszył się, tylko nadal czujnie obserwował każdy gest zakładnika.
Kyle wykonał polecenia Adżanta, po czym wyłączył wideofon, oczekując na ruch obcego.
- Co miał oznaczać twój podniesiony głos? - zapytał obcy.
- Chciała dodatkowych szczegółów, więc ją zgromiłem. To jakiś podstęp. Ale teraz słyszę, że komandor i Jerry zostali znalezieni ranni.
- Mogę ci pogratulować, że go posłuchałeś. Tylko dzięki temu chłopak nie zdążył się wykrwawić.
- To prawda. Ale wtedy poczułem się upokorzony.
Pozostałe texty:
1 2 3 33 34 35 36 37 10934 10935 10936
Texty - strona główna
- Mogę cię do tego ...
- Mam zamiar do nie...
- Jak agent kontrwy...
- Odpowiadaj!
...
- Kazał mi wezwać p...
Dennis usiadłszy na...
Jerry poczuł jakby ...
- To jeszcze nie po...
- Co mam powiedzieć...
- Jakie żądania?
Dennis był już po o...
- Jak agent kontrwy...
- Nie bardzo rozumi...
- Widzę jak przez m...
Do sali wszedł majo...
- Twoje podanie zos...
Kyle uczynił tak, j...
- Kazał mi wezwać p...
Jerry nie przeczuwa...
Wszystkie teksty
- Mogę cię do tego ...
- Mam zamiar do nie...
- Jak agent kontrwy...
- Odpowiadaj!
...
- Kazał mi wezwać p...
Dennis usiadłszy na...
Jerry poczuł jakby ...
- To jeszcze nie po...
- Co mam powiedzieć...
- Jakie żądania?
Dennis był już po o...
- Jak agent kontrwy...
- Nie bardzo rozumi...
- Widzę jak przez m...
Do sali wszedł majo...
- Twoje podanie zos...
Kyle uczynił tak, j...
- Kazał mi wezwać p...
Jerry nie przeczuwa...
Wszystkie teksty