- W tej chwili nie ma zagrożenia. Zeskanowaliśmy całego Thundera i przeszukano wszystkie zakamarki statku, nigdzie nie znaleziono obcego.
Dennis zamyślił się chwilę, starając sobie przypomnieć o co chodzi.
- Cinienie jest już w normie. Nic nie pamiętasz?
- Mam tylko szum. Pomóż mi przypomnieć sobie cokolwiek.
- Nie wiem czy powinienem.
- Potraktuj to jak rozkaz.
- Podejrzewamy, że stoczyłeś walkę z Adżantem. Świadczą o tym obrażenia ciała, znaleziony złamany nóż i znak na twojej twarzy.
- Jaki znak?
- Kilka linii wzajemnie przecinających się. To symbol Adżanty. Taki sam znaleźliśmy na rękojeści noża.
Komandor próbował wyobrazić sobie Adżanta, z którym miał niby stoczyć walkę. Coś zaczęło mu świtać w głowie, ale samej walki nie mógł sobie przypomnieć słowa obcego. Zaraz też zaczęły mu się kłębić w głowie zdania wypowiedziane przez wroga: „NAGERU chce cię osobiście dorwać. I dorwie. Możesz być tego pewien.
- Żywego mnie nie dostanie.
- Skąd Jerry ma minerał?
- Ode mnie.
- Kto o tym wie?
- Co cię to obchodzi? - rozłościł się komandor, gdyż ciekawość obcego zaczęła już go drażnić.
- Odpowiadaj!
- Nic ci nie powiem! - powtórzył komandor.
- Może odejść.


Pozostałe texty:
1 2 3 2778 2779 2780 2781 2782 10934 10935 10936