- Co pan tu robi? Powinien pan odpoczywać.
- Co z nim? - zapytał Dennis.
- Promień lasera przeszedł mu przez nogę, ale nie uszkodził żadnej kości. Będzie się normalnie poruszać, choć będzie musiał chodzić na ćwiczenia rehabilitacyjne. W jego krwi znaleziono niezidentyfikowaną substancję. Oddałam już próbkę do analizy. Niestety nie udał nam się całkowicie oczyścić rany.
- Kiedy odzyska przytomność?
- Nie wiem. Jest w silnym szoku i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się z niego otrząśnie.
Dennis był już po operacji oczu i teraz miał ściągany opatrunek. Nie dawali mu żadnej szansy, że kiedykolwiek będzie widział tak, jak przed wypadkiem. Ale łudził się, że cokolwiek zobaczy. Nie spodziewał się, że jest tak źle. Przed oczami ukazał mu się rozmyty obraz. Miał zachwianą ostrość widzenia, przez co nie mógł dojrzeć konturów, lecz jedynie zlewające się ze sobą barwy.
- I jak? - dopytywał się Dennis.
Oczy go strasznie piekły i łzawiły. Ogarnął go jeszcze większy niepokój o syna, którego starał się wywołać:
- Jerry!
Wtem Adżant doskoczył do komandora i cisnął nim do ściany, po czym wykręcił mu ręce do tyłu, aż syknął z bólu.
- Żyje i wzrok ma cały - powiedział obcy i wyciągnął komandorowi pasek, którym skrępował mu ręce.
Jerry rzeczywiście żył i tylko fakt, że nie wpatrywał się w źródło światła, jego oczy nie zostały uszkodzone. Ale krzyk ojca zmroził mu krew i bał się oglądnąć, gdyż nie wiedział co zastanie. Dopiero głos komandora uzmysłowił mu, że Adżant go nie zabił.
- Jerry, uciekaj!!! - krzyknął w języku słowiańskim komandor.
- Może odejść.
- Powiem mu to. Jerry, możesz iść, on cię puszcza wolno. Niedaleko jest reting. Wydostaniesz się stąd.
Pozostałe texty:
1 2 3 221 222 223 224 225 10934 10935 10936
- Co z nim? - zapytał Dennis.
- Promień lasera przeszedł mu przez nogę, ale nie uszkodził żadnej kości. Będzie się normalnie poruszać, choć będzie musiał chodzić na ćwiczenia rehabilitacyjne. W jego krwi znaleziono niezidentyfikowaną substancję. Oddałam już próbkę do analizy. Niestety nie udał nam się całkowicie oczyścić rany.
- Kiedy odzyska przytomność?
- Nie wiem. Jest w silnym szoku i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się z niego otrząśnie.
Dennis był już po operacji oczu i teraz miał ściągany opatrunek. Nie dawali mu żadnej szansy, że kiedykolwiek będzie widział tak, jak przed wypadkiem. Ale łudził się, że cokolwiek zobaczy. Nie spodziewał się, że jest tak źle. Przed oczami ukazał mu się rozmyty obraz. Miał zachwianą ostrość widzenia, przez co nie mógł dojrzeć konturów, lecz jedynie zlewające się ze sobą barwy.
- I jak? - dopytywał się Dennis.
Oczy go strasznie piekły i łzawiły. Ogarnął go jeszcze większy niepokój o syna, którego starał się wywołać:
- Jerry!
Wtem Adżant doskoczył do komandora i cisnął nim do ściany, po czym wykręcił mu ręce do tyłu, aż syknął z bólu.
- Żyje i wzrok ma cały - powiedział obcy i wyciągnął komandorowi pasek, którym skrępował mu ręce.
Jerry rzeczywiście żył i tylko fakt, że nie wpatrywał się w źródło światła, jego oczy nie zostały uszkodzone. Ale krzyk ojca zmroził mu krew i bał się oglądnąć, gdyż nie wiedział co zastanie. Dopiero głos komandora uzmysłowił mu, że Adżant go nie zabił.
- Jerry, uciekaj!!! - krzyknął w języku słowiańskim komandor.
- Może odejść.
- Powiem mu to. Jerry, możesz iść, on cię puszcza wolno. Niedaleko jest reting. Wydostaniesz się stąd.
Pozostałe texty:
1 2 3 221 222 223 224 225 10934 10935 10936
Texty - strona główna
Jerry krzyknął z bó...
- Co miał oznaczać ...
- To jeszcze nie po...
- Wysyłasz go na Po...
- Kto to?
- Ni...
- Może odejść.
...
- Co mam powiedzieć?...
- To zrozumiałe.
- Oczywiście.
...
Teraz musiał jak na...
- Dlaczego?
- ...
- Musisz go stąd ja...
- Widzę jak przez m...
- Jak mnie znalezio...
Obcy odsunął się od...
- Dlaczego mam zasł...
- W tej chwili nie ...
- Jerry żyje, hoć s...
Dennis był już po o...
Wszystkie teksty
Jerry krzyknął z bó...
- Co miał oznaczać ...
- To jeszcze nie po...
- Wysyłasz go na Po...
- Kto to?
- Ni...
- Może odejść.
...
- Co mam powiedzieć?...
- To zrozumiałe.
- Oczywiście.
...
Teraz musiał jak na...
- Dlaczego?
- ...
- Musisz go stąd ja...
- Widzę jak przez m...
- Jak mnie znalezio...
Obcy odsunął się od...
- Dlaczego mam zasł...
- W tej chwili nie ...
- Jerry żyje, hoć s...
Dennis był już po o...
Wszystkie teksty