- W tej chwili nie ma zagrożenia. Zeskanowaliśmy całego Thundera i przeszukano wszystkie zakamarki statku, nigdzie nie znaleziono obcego.
Dennis zamyślił się chwilę, starając sobie przypomnieć, gdzie pozostawił pistolet albo chociażby nóż.
- Czego ode mnie chcesz? - zapytał Kyle po silwarsku.
- Zrobisz wszystko, co ci powiem. I pamiętaj, żadnych sztuczek, bo wtedy na pewno zginiesz.
Kyle usiadł przed wideofonem i włączył go, po czym zaczął wywoływać kogokolwiek z ambulatorium i przekażesz im dokładnie to, co ci powiem.
Obcy odsunął się od kanapy, ciągle celując w głowę człowieka, po czym do niego rzekł:
- Wstawaj, tylko powoli!
Kyle podniósł się, unosząc lekko ręce.
- Zabijesz mnie? - dopytywał się, z trudem przełykając ślinę.
- Zastanowię się - odrzekł Adżant i dalej instruował: - Przejdź do wideofonu i włącz go!
Kyle uczynił tak, jak mu polecono, po czym się odezwał:
- I co dalj?
- Połącz się z ambulatorium i przekażesz im dokładnie to, co ci powiem.
Obcy odsunął się od kanapy, ciągle celując w głowę człowieka, po czym do niego rzekł:
- Wstawaj, tylko powoli!


Pozostałe texty:
1 2 3 4 10934 10935 10936