- Skąd Jerry ma minerał?
- Ode mnie.
- Kto o tym wie?
- Co cię to obchodzi? - rozłościł się komandor.
- Wiemy wszystko… Chcę, żebyś nauczył swego syna życia… On należy do NAGERU… utrwaliło mu się najbardziej. Zaczął zgłębiać sens tej wypowiedzi i doszedł do wstrząsającego wniosku.
- Majorze, zrobiłem fatalny błąd.
- Nie bardzo rozumiem - zdziwił się Hendrix.
- Widzę jak przez mgłę. Kształty też wydają mi się jakieś nienaturalne. Patrzeć długo nie mogę. Oczy już zaczęły mnie boleć.
- Przynieść ci okulary?
- Wtedy to już na pewno będę ślepy. Ale niech będzie.
Chwilę później Dennis założył czarne okulary przeciwsłoneczne i z sarkazmem powiedział:
- Brakuje jeszcze mi tylko laseczki albo pieska. Jak wyglądam?
- Jak agent kontrwywiadu.
- Czasami żałuję, że nim nie zostałem. Praca jest spokojniejsza i bzpieczniejsza.


Pozostałe texty:
1 2 3 10335 10336 10337 10338 10339 10934 10935 10936